Ja dziś dostałam .. patelnią...
to znaczy PATELNIE...i podobno to był pomysł Syna "...bo mamusia tak narzekała przy smażeniu naleśników, że jej się przyklejają, przez starą patelnię"...
Ciekawe co na to przyszła Synowa, hehe...
A kwiatki od... Siostry..z wczorajszej przedurodzinowej imprezy, którą wyjątkowo urządziłam przed przekroczeniem tej magicznej cyfry, bo zależało mi aby byli wszyscy, na których mi zależy :)
ps. przekroczyłam dziś 100 000 wyświetleń mojego bloga...taki mały bonusik w Dzień Kobiet :)))
DZIĘKUJĘ WAM
To Ci prezent;)
OdpowiedzUsuńjuż miał swoją inaugurację..podczas śniadania... :)
UsuńNo, co :) Praktyczny :) Bylebyś kiedyś komuś tą patelką przez łeb nie strzeliła :P
OdpowiedzUsuńU mnie królują dziś żonkile! :)
Wszystkiego najwspanialszego w dniu naszego babskiego święta :)
dzięki Moniś...chyba mu to nie grozi..na razie, hehe
Usuńnawzajem..i zdróweczka...moc...
Chciałabym dostać patelnie, bo sama mam do wymiany ;)))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło i cudownego świetowania życze.
no właśnie wczoraj małż wyrzucił dwie...ale przyznam, że jest to taki zakup, że "stara da jeszcze radę"
Usuńwięc w sumie byłam zadowolona z niespodzianki;)
Ja też mam do wymiany i bym się ucieszyła. Tylko u mnie jak ktoś mi kupuje to jakieś byle jakie więc wolę kasę żeby sobie kupić co mi pasuje. A Tefala by mi nikt nie kupił
OdpowiedzUsuńteż mnie mile zaskoczył...jakością...nie wiem czy ktoś mi podpowiadał w sklepie (sprzadawczyni) czy sami wybrali dobrą markę :)
UsuńJa dostałam synka :D
OdpowiedzUsuńwow...piekny prezent :)))
UsuńU mnie tym nietypowym prezentem byłyby kwiaty, ponieważ mój Luby mi ich nigdy nie kupuje.
OdpowiedzUsuńA ja myślałam, że tylko mój ma takie pomysły...
OdpowiedzUsuń