poniedziałek, 18 stycznia 2016

Pusty kąt w Salonie do zagospodarowania, czyli drabina we wnętrzu

Mąż mnie zabije. Powiedziałam mu tylko, że przyjdzie coś nowego. choc nie do końca bo 
ONA używana jest.
I że nie będzie malutkie.
i żeby się nie denerwował.
I nie, to nie obora. To mieszkanie w bloku. 



A w nim spełnienie mojego wnętrzarskiego marzenia.
To prawda, że nie pieniądze ale zakupy dają przyjemnośc.
Nie mogłam odpuścic takiej okazji i wyrzedaży.
No i jest. Najwyższy "członek rodziny".
Jest tak piękna, ze nie mogę przestac na nią patrzec.
Kochanie...zrozum :)

 "pusty kąt" do zagospodarowania

a tu MOJA, WYMARZONA, DRABINA BAMBUSOWA: 



kusiła mnie też w ciemny brązie





a tu moje ulubione PRZED I PO 

jeśli do jutra się nie odezwę, to znaczy, że mąż mnie ukatrupił. a w najlepszym razie wyrzucił z domu, albo jeszcze gorzej...wyrzuci drabinę :PP

15 komentarzy:

  1. Ale świetna!
    Jakby Cię wyrzucił to zapraszam do mnie, ale koniecznie z drabiną:D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wzielam go z zaskoczenia wychodzac przed jego przyjsciem z pracy. gdy wrocilismy z synem z pingponga / ma ferie/ maz zdazyl juz ochlonac. najgorsze mnie ominelo, hehe. Ewcia jest jeszcze jedna wystawiona na oxl. wenge

      Usuń
  2. Szalona!
    Trzym się mocno tej drabiny, razem może nie da rady Was ruszyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, totalnie mi odwalilo. prawdziwa wiesniaczka ze mnie. gdybym pare lat temu wiedziala ze to takie trendy to bym gwizdnela dziadkowi z garazu prawdziwa drewniana. ps. drabina zostala. i ja tez. nawet Hanka nie ma zamiaru sie po niej wspinac, czego najbardziej obawial sie maz. weszla do domu i przyjela nowy nabytek na klate jako wieszak na gazety :))

      Usuń
  3. Haha:D pamiętam ze taka chciałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wow, ale masz dobra pamiec. faktycznie, nawet umiescilam zdjecie takiej, ktora mnie zauroczyla. plusem tej jest jej lekkosc mimo duzych rozmiarow.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. dzieki kochana. tyle mcy na nią czekalam. szalony pomysl, ale prezentuje sie niesamowicie. ma swoj urok nawet wieczorem :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. dzięki Grazynka, miło że ci się podoba :)

      Usuń
  6. Wariatka.. ja drabinę wezmę jak mąż jej nie chce! Wygląda extra.. A jak wywali z drabina to zapraszam.. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak szybko nie oddam. jest idealna. nie dość, że lekka i bezpieczna (już zdążyła się przewrócić gdy córka chciała się pod nią schować - nikt nie ucierpiał :) to po prostu szukałam ją od lipca. Na szczęście mąż wprawdzie nie zaakceptował, ale się pogodził, ze mieszka z krejzolką wnętrzarską :)

      Usuń
  7. Już myślałam, że to kąt na Twoje biurko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och, na to jeszcze poczekam. moze jak dzieci pojda na studia :P

      Usuń
  8. Mężczyźni w niektórych przypadkach po prostu nas nie zrozumieją nigdy :) Trzeba się chyba z tym pogodzić. A drabina wygląda bosko. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje...każdy komentarz mnie uskrzydla...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...