poniedziałek, 9 grudnia 2013

Bieda...z kasą..

uff, dzieki Bogu, że to nie piątek..
Wtedy ciężko narzekać z racji moich piatkowych "objawień" znaczy się podziekowań...
Dziś będę narzekać...



Nie mam kasy...
to znaczy na chleb i masło jest. Hanka w pieluchy zaopatrzona (liczę, że wystarczy Ci mega paka do końca roku Córko!)...
Po prostu złapałam doła, że nie stać mnie na nic nowego, ani ..nawet lumpeksowego...
Ostatnie zaskórniaki wydałam na  ... poduszkę... Nie taką zwykłą... z gryką...działa cuda... nareszcie się wysypiam, kark nie boli..a jak piknie pachnie..lawendą...
Najgorsze jest to, że teściowa ją wyczaiła jak była u nas w gościach i też by taką chciała, więc znów upadłam parę groszy (małż obiecał że odda..no spóbuje zapomnieć!)...


A wracając do tematu...nie mam w zwyczaju brać tzw. szybkich pożyczek na święta...
Po prostu boli mnie to, że kiedyś mając tyle samo kasy, zostawało mi więcej na przyjemności...
a dziś..
Są dwa wyjścia...przestać marudzić i jednocześnie przestać
*oglądać wistryny sklepowe,
*strony internetowe z ciuchami,
*blogi modowe...no przynajmniej dopóki nastrój mi się nie polepszy...i być odporniejsza na tzw. MUST HAVE...
lub znaleźć sponsora...haha...żart...no co ty małż...nie mam czasu paznokci pomalować, a co dopiero casting robić, hehe...

Generalnie mam problem z oszczędzaniem. Np. upatrzę sobie jakiś super ciuch..powiedzmy za 300zł,a jak już uzbieram to potem mi żal wydać na jedną rzecz i kupuje parę bubli za te 3 stówy...
"żaaal"...jak mówi mówi Syn...

A w ogóle to nie wiem jak się ubrać na świeta do rodziny...ani na Sylwestra...

Ja to mam dylematy....

18 komentarzy:

  1. hmmm uwierz mi, że nie jesteś jedyna jeśli ma Cię to pocieszyć ;)
    mnie też ciężko oszczędzać ale STARAM SIĘ ;)
    robię sobie co miesiąc przed wypłatą taką listę CO TRZEBA NA PEWNO KUPIĆ, CO MOGŁABYM, A RESZTA TO PRZYJEMNOŚCI :) wiadomo,że nie zawsze z tych przyjemności coś wpadnie co miesiąc ale...w ten sposób zawsze jakiś grosik zostanie na czarną godzinę, pozostaje mi życzyć Ci powodzenia ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też robię listę...rachunków i ostatnio one mnie .przytłaczają...bo mają tendencję zwyższkową....

      Usuń
  2. Nie to, żebym Ci na blogu rządziła, ale...
    Jak skasujesz z prawej strony Fashionelkę i tym podobne (żeby nie było - nic do dziewczyny nie mam), to od razu Ci się humor poprawi :))
    Ja z tych, co wolą jeden ciuch za 500 zł niż 10 po 50 zł i zawsze mam w co się ubrać. Naprawdę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeny Róża, ale masz nosa...własnie vlogi Fashionelki staly sie przysłowiowym gwoździem do trumny... jej stylizacje z MOhito...ehhh..ślinka cieknie

      Usuń
  3. mi jest zaglebiście szkoda wydać coś na siebie. zawsze tak było, ale od kiedy jest Mała, to jakaś masakra. ostatnie portki mi się podarły, więc nie mam w czym nawet do sklepu pójść, żeby kupić nowe, no masakra.
    poduszki z gryki zakupiliśmy za 16 zł na allegro ;) całkiem fajny wynalazek, ale bez rewelacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba też zdziadziałam..wchodze do H&m i ląduje...na dziecięcym...masakra...
      a co poduszek, tez oglądalam na allegro, ale swoją kupiłam z polecenia, mimo, że 3 razy droższa, może dlatego nie mogę się jej nachwalić

      Usuń
  4. Na poprawę humoru zapraszam Cię do zabawy: http://filipiamama.blogspot.com/2013/12/blogoteka-w-temacie-maego-czowieka.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej..co to za ..wirus ? :)))
      Ja i rymowanie? może Syn mi pomoże...on jest lepszy w "te" klocki ..:)

      Usuń
  5. Ja mam ten luksus, że nawet jak mi się podoba coś na blogowej modelce, to wiem że ja będę w tym ciuchu wyglądać zupełnie inaczej/źle/jak worek kartofli - więc mogę je oglądać i się zachwycać bez bólu kieszeni. Ale początek miesiąca zawsze jest dla mnie smutnawy, bo zawartość konta niestety topnieje jak bałwanek na wiosnę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak mam po opłaceniu wszystkich rachunków....zawsze się łudze że coś zostanie...a tu ..sru...rachunek za prąd (co 2 mce)...
      kolejny m-c..już jest szansa, że coś skapnie..a tu ..sru...młodemu plecak się popruł...
      już nie mogę się doczekac ..lutego - zwrotu za ogrzewanie i kwietnia... - ulgi podatkowej :-))

      Usuń
  6. Hej nie masz źle - mam jeszcze gorzej...
    C óż Święta idą wypsztykałąm się na prezenty a na Sylwaestra znalazłam kieckę która dotychczas wisiała na wieszaku, pozbawiona pleców i dokupiła do nije rękawek haha :)
    Na pewno coś wykombinujesz Małgosia, oj wykombinujesz i wiesz idą Święta zbieraj koperty :)- Ja w tym roku jako że dresiarą zostałam dresik zamówiłam, więc z koperty nici
    Pozdrawiam i będzie lepiej
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet prezentów jeszcze nie mam...buuuu

      Usuń
  7. To Ty umiesz uzbierać 300zł?????Szacun, Gocha, szacun!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. udało mi się aż dwa razy w tym roku... raz po chrzcinach młodej, drugi po komunii młodego...nacieszylam się parę dni...najpierw popsuło sie moje auto...a potem trzeba było w czerwcu zapłacic już za ksiązki do szkoły...
      taka lajfa...

      Usuń
  8. Gosia, wszystko tylko nie "szybkie pożyczki", to rozboj w bialy dzien i oszustwo - juz sponsor lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz...wonga noł? hehe...
      U mnie nawet Syn jest przeze mnie uświadamiany..jak mu mówie ile musiałby oddać pożyczając na procent...czym skorupka za młodu :)))

      Usuń
  9. Kurczę wszędzie ciężko...

    Ja ostatnio szłam z moim Piotrkiem po markecie... to mi się podobało, tamto mi się podobało a nic nie kupiłam. Wyszłam i stwierdziłam, że " kapa być biedakiem..."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie klient rzuca stówę, proszę o drobne, a on takie oczy.."Ale pani, to są drobne"..to prawda..wchodzę do sklepu, pare artykułów do lodówki i płacę 98zł...
      helloooo...!!! jak żyć, jak żyć Panie Premierze ??

      Usuń

Dziękuje...każdy komentarz mnie uskrzydla...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...