środa, 20 listopada 2013

Reklamacja...

 



Taka sytuacja :

Przyjechal klient. Z kawałkiem gumy w rękach.

Klient : - „Kupiłem u państwa przewód. Niestety rdzewieje w środku”.

Sprzedawca : - „Oczywiście, rozumiemy. Proszę o wypełnienie protokół reklamacji”.

Wysłaliśmy do działu jakości. Sprawdzono czy uszkodzenie nie nastąpiło z winy klienta.

Minęło parę dni. Faktycznie przyjęty kawałek przewodu jest zardzewiały.
 


Dzwonimy do klienta. Że reklamacja jest uznana. Klient, zamiast nowego przewodu  chce zwrot pieniędzy…

„Aha…- dopowiada sprzedawca – oczywiście proszę o przywiezienie całego przewodu”…

I tu konsternacja, klient zmieszany, „Ale dlaczego? …” – pyta…

Na to Kiero :

- „Wie Pan, to tak jakby Pan poszedł do Deichmanna i domagał się zwrotu pieniedzy za popsuty but, a przyniosł tylko..obcas…”

Klient stwierdził że się zastanowi…

Głupich nie sieją….


photo TU

7 komentarzy:

  1. Taka sytuacja...;) Ludzie mają dziwne pomysły;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesli się okaże, że przywiózł nam stary kawałek juz nie wróci (bo kupował przewód dwa razy, tydzień temu i ...dwa lata temu...)

      Usuń
  2. No to faktyczni dziwna taka sytuacja :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bosze, jeśli to przekręt, to ja wysiadam! Że też się ludziom chce takie pierdoły robić!

    OdpowiedzUsuń
  4. a moją "sławną" ładowarkę wymienili mi bez sprawdzania, wiesz?... na nową całkiem... a Wy się czepiacie o jakiś tam marny kawałek przewodu ... :))))))) pozdrawiam ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nieeeee....frytka fuksiara....łeh, łeh, łeh....

      Usuń

Dziękuje...każdy komentarz mnie uskrzydla...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...