piątek, 16 października 2015

Wypadek na pasach


Nie mogę wciąż ochłonąć.
Dziś na moim osiedlu przed 8 rano prawie przed nosem, gdy wyjeżdżałam z parkingu kobieta potrąciła
6 letnią dziewczynką na pasach.




pełna informacja TU




Odkąd mój Syn zaczął edukację to jego codzienna droga do szkoły.


Dziś wyjątkowo, bo padało, postanowiłam podrzucić go do szkoły, mimo spóźnienia do pracy.
Gdy dojechaliśmy do skrzyżowania dziecko leżało na ulicy.


Od wielu lat między nami sąsiadami padały zdania, że jest to niebezpieczne przejście, średnia widoczność częściowo zasłonięta przez supermarket.


To mógł być mój Syn.
Nie wiem czemu kobieta nie zauważyła ojca z dzieckiem na pasach? Rozmawiała przez telefon? malowała usta? Jechała z nadmierną prędkością?


Nie wiem....




Postanowiłam już nie czekać. Wysłałam pismo do Zarządu Dróg Miejskich w Kaliszu.
To niewiele, ale chyba już najwyższy czas zacząć działać...


"Do Zarządu Dróg Miejskich w Kaliszu

Szanowni Państwo,

Proszę o informację jakie kroki powinniśmy podjąć (mieszkańcy osiedla przy ul Wojciechowskiego)
Aby na naszej ulicy, a dokładnie przy skrzyżowaniu Wojciechowskiego( przejście przy supermarkecie Hanka)  ulicą prawdopodobnie Biskupicką (droga do Cmentarza i szkoły nr 22) postawiono znak ostrzegający  iż jest to droga do szkoły, uczęszczana przez dzieci.

W tym miejscu wskazane było by wręcz aby postawiono Pana ze znakiem stopem, który zatrzymywałby auta aby ułatwić dzieciom drogę do szkoły.

Nie wiem czy taka prośba nie powinna być również w gestii szkoły  aby jej dzieci bezpiecznie szły do szkoły?

Dziś wydarzył się straszny wypadek! Została potrącona dziewczynka na tym przejściu dla pieszych. Zatrzymało się jedno auto aby ją przepuścić drugie nie zachowało żadnych środków ostrożności i z impetem w nią wjechało.

Czy możemy uniknąć na przyszłość  takich tragedii i coś zrobić? Np. postawić w tym miejscu znak T27 Tabliczka wskazująca, że przejście dla pieszych jest szczególnie uczęszczane przez dzieci.

Może chociaż to wpłynie na wyobraźnie kierowców.

Proszę o dokładne wytyczne czy potrzebują Państwo podpisy mieszkańców osiedla, specjalną petycję? Czy ta tragedia wystarczy?..."

12 komentarzy:

  1. Chyba nie ma gorszej tragedii gdy słyszy się, że coś takiego przytrafia sie dziecku.
    Trzymam kciuki aby coś z tym zrobili i aby i Twoje dziecko było bezpieczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przezywam bo to codzienna droga naszych dzieci z bloku. ale chcialabym cos zrobic aby bylo bezpieczniej

      Usuń
  2. Tragedia:(
    Pan ze znakiem stop to chyba najlepsze rozwiązanie. Na naszym osiedlu tacy panowie mają dyżur przy przejsciach koło szkół.
    A tak na marginesie to czy to na przejściu czy przechadzac na zielonym świetle lepiej zaufać tylko sobie i upewnić się czy auto wyhamuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moj kolega w takiej sytuacji podobno w polowie pasow patrzy czy cos nie nadjezdza. ale to sa sekundy. masz racje nawet na swiatlach trzeba byc czyjnym.

      Usuń
  3. O matko! Dlatego trzeba zakładać dzieciom kamizelki odblaskowe. Nie mówię, ale czasem kierowca nie do końca jest winny. Sama raz miałam sytuację, że pani weszła mi prawie pod koła, tak "na hama" i tam nie było pasów ani strefy ruchu pieszych! Ale dobrze też, że poczyniłaś takie kroki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kamizelki odblaskowe powinny miec wszystkie dzieci. ja nieraz wkurzam sie jako kierowca na rowerzystow czy ostatnio biegaczy ktorych po prostu nie widac tak zlewaja sie w szarych i ciemnych ciuchach szczegolnie teraz. fakt w ten piatek pogoda byla fatalna, widocznosc slaba przez deszcz. ojciec byl na czarno ubrany, corka raczej na kolorowo. napewno ich nie widziala. moze cos odwrocilo jej uwage i koncentracje. nie mniej jednak to skrzyzowanie nie dosc ze pechowe to naprawde jest nieciekawe dla kierowcow. nie dosc ze z jednej strony wysokie krzewy, z drugiej droga po luku, z trzeciej na tym wlasnie luku stoi market to jedna z ulic jest tak waska ze musi wyjechac auto aby zrobic miejsce i bardzo latwo komus wjechac po prostu w tył...zobaczymy co odpowie zdm na emaila. zawdze mozna zebrac podpisy sasiadow i napisac petycje

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. smutne, ale prawdziwe. Dzieki Bogu, ze dziewczynka przeżyła...ale trauma zostanie...

      Usuń
  5. Straszna historia i ogromnie mi przykro. Boże, wystarczy ułamek sekundy...
    Mam nadzieję, że ta petycja coś da.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam taką nadzieję. Nasza szkoła, aby postawiono przy jej ulicy światła walczyła ... 15 lat!!.
      Mam nadzieję, że na znak czeka się nieco...krócej !!
      pzdr

      Usuń
  6. Niebezpieczne przejście dla pieszych to jedno, a głupota kierowców, którzy wyprzedzają na pasach, to drugie. Takie sytuacje zdarzają się nagminnie! Nie jeżdżę dużo, a już kilka razy jako kierowca tak miałam - puszczam pieszych, oni wchodzą na jezdnię, a tuż koło mnie na drugim pasie, tuż przed ich nosami, z dużą prędkością przejeżdża inne auto. Ręce opadają na tak skrajny brak wyobraźni! Już na kursie tak ktoś prawie rozjechał kobietę z wózkiem, którą przepuszczałam przez jezdnię. W naszej okolicy doszło w końcu do podobnego wypadku. Grupa ludzi przechodziła przez pasy, w tym ojciec z dwuletnim synkiem. I ten synek skoczył szybciej do przodu. Akurat w tym momencie na drugim pasie wyjechał samochód. Chłopiec nie przeżył. Kierowca nie był najmłodszy, więc może resztę życia już spędzić w więzieniu. I po co to było? Teraz w tamtym miejscu zrobili światła. Mieszkańcy apelowali o nie od dłuższego czasu, ale dopiero śmierć tego maluszka posunęła sprawę do przodu. Postawili światła, ale o parę tygodni za późno.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smutne jest to, że zamiast prewencji potrzeba tragedii, aby wstrząsnąć urzędnikami.
      Na moje pismo wciąż nie mam odpowiedzi. Pewnie trzeba będzie zebrac się w kupie z sąsiadami.

      Usuń

Dziękuje...każdy komentarz mnie uskrzydla...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...