niedziela, 13 października 2013

Nasze dzieci ufne są....




Pierwotnie chciałam odpowiedziec w poście Zuzanny, ale wyszło mi tak dużo, tyle się zebrało, na tylu blogach zabierałam głos....
 Postanowiłam zostawic jakiś ślad u Siebie, ku przestrodze...

Jak żyje na tym świecie widze dużo dobra ale też dużo zła...
Kiedyś wszystko było dla mnie czarno - biało..teraz inaczej patrzę na świat...



Wiele rzeczy ma podwójno dno..Kiedy ktoś mi mówił, że córka oskarżyła ojca o "zły dotyk", a wszyscy sasiędzi są za nim po to taki prawy człowiek, nie rzucam w nią kamieniem...nie wiem czy mówi prawdę czy kłamie...ale staram się nie oceniac od razu...

Zgadzam się z tym, że dzieci z domów w których brak jest miłości, dodatkowo jest przemoc, łatwiej takie dzieci zmanipulowac..

Sama pochodzę z takiego domu..może to mało zabawne, ale pamietam tekst mojej siostry ku pokrzepieniu, próbe znalezienie czegoś pozytywnego w całym tym ustrojstwie, że "dzięki bogu że nas ojciec nie wykorzystywał"...oczywiście to nie umniejsza jego innych krzywd na naszej psychice...
Dla mnie jedną z lekcji życia  w takim domu była pewnośc, że nie pozwolę żadnemu facetowi mnie uderzyc...

Zakompleksione, zalęknione dziecko szuka miłości...czasem wystarczy mały gest ze strony kogoś wydawałoby się "życzliwego", a ono już całym sobą chłonie jak gąbka okazane ciepło.. jakkolwiek dorosły to zinterpretuje to uważam że nigdy, przenigdy nie powienien tego wykorzystac...bo dziecko w swojej dziecięcej naiwnosci jest bardzo ufne, wierzy że dorosły robi dobrze i nawet czasem wykorzystywane ...zostaje... przy nim bo myśli, że tak powinno byc, a czasem dla tych "ochłapów" miłości, mimo iż czuje, że coś jest nie tak...chroni swojego oprawcę...

Nie zawróce Wisły, nie zmienie prawa...nie uchronie dzieci przed całym złem tego świata...
Jedyne co mogę to dac im tyle miłości, aby nie szukały jej u innych, dac tyle wsparcia aby umiały mi zaufac i potrafiły podzielic się swoim smutkiem, krzywdą, niesprawiedliwością...i przede wszystkim rozmawiac...uświadamiac im że maja prawo powiedziec NIE...znały granice intymności...i umiały dbac o siebie i aby wiedziały że nie ma usprawiedliwienia dla przemocy...

6 komentarzy:

  1. Ciarki przechodzą jak się ogląda wiadomości. Popieram twoje zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. :(((((((( smutne i przerażające , ale to fakt.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziewczyny...tak trzymac...jestem z was dumna :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje...każdy komentarz mnie uskrzydla...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...